poniedziałek, 26 września 2016

Dermapharm Multi - Oil Essence- profesjonalny olejek do pielęgnacji skóry 8 w 1 - Eveline

Pielęgnacja skóry szczególnie w okresie ciąży to temat bardzo ważny i wręcz podstawowy. O swoich olejkach do pielęgnacji ciała pisałam już nie raz. Możecie o tym przeczytać w poprzednich postach. Przez okres 9 miesięcy sięgałam po naturalne oleje, ale miałam także kilka kupnych kosmetyków, z których byłam zadowolona. Dziś chciałabym napisać kilka słów o profesjonalnym olejku Dermapharm z Eveline, króry znalazłam na iperfumy.pl.



Co przeczytamy o olejku w sieci:

Multi - Oil Essence to profesjonalny olejek do pielęgnacji twarzy i ciała. Innowacyjna formuła bogata w unikalny kompleks siedmiu drogocennych olejków działających w synergii z witaminą E intensywnie nawilża, wzmacnia i regeneruje nawet najbardziej suchą i szorstką skórę. Preparat pomaga poprawić wygląd nowych i istniejących blizn. Zwiększa odporność naskórka na rozciąganie (np. przy zmianach wagi ciała). Redukuje widoczność rozstępów już istniejących oraz zapobiega powstawaniu nowych. Zmniejsza widoczność cellulitu. Zapewnia widoczny efekt ujędrnienia i napięcia skóry. Pomaga wygładzić i wyrównać koloryt skóry z oznakami starzenia się i ze zmarszczkami, zarówno na twarzy jak i na ciele. Pobudza naturalne procesy odnowy komórek skóry, zapewniając skuteczną ochronę przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych.

Działanie:
- 1. blizny,
- 2. rozstępy,
- 3. cellulit,
- 4. oznaki starzenia się skóry,
- 5. przebarwienia posłoneczne,
- 6. zaczerwienienia,
- 7. nierównomierny koloryt,
- 8. suchość, szorstkość i wiotkość skóry.

Olejek zamknięty jest w plastikowej buteleczce o pojemności 75 ml. Niestety butelka nie ma dozownika, a jedynie otwór. Olejek dość dobrze aplikuje się na rękę, ale dużo łatwiej byłoby go nakładać za pomocą pompki. Ważność produktu to jedynie 6 miesięcy, co świadczy o jego naturalnym składzie. No właśnie, czy jest on w 100% naturalny?

Jaki jest skład olejku?

Olejek Dermapharm to kompozycja kilku olejków. 



SKŁADNIKI AKTYWNE

1. OLEJEK SŁONECZNIKOWY - zawiera kwas linolowy o silnym działaniu wzmacniającym barierę hydrolipidową naskórka. Działa obkurczająco na naczynka oraz zmniejsza opuchnięcia i zaczerwienienia. Stymuluje od-budowę naskórka i tworzenie nowych, zdrowych komórek skóry.
2. OLEJEK ARGANOWY - bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, głęboko nawilża, ujędrnia i napina skórę. Odmładza, likwiduje i przeciwdziała zmarszczkom. Skutecznie redukuje nawet zaawansowany cellulit i rozstępy. Przyspiesza regenerację uszkodzeń naskórka, poprawia wygląd blizn. Doskonale pielęgnuje skórę przed i po opalaniu.
3. OLEJEK SOJOWY - zawiera Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT) i lecytynę, gwarantując skórze młody wygląd. Wspomaga hydrolipidową barierę ochronną, dzięki czemu skóra jest odpowiednio nawodniona i natłuszczona. Zmniejsza widoczność blizn i rozstępów oraz zapobiega powstawaniu nowych.
4. OLEJEK RUMIANKOWY  - doskonale nawilża, wygładza, koi i łagodzi podrażnienia. Przynosi ulgę spierzchniętej i przesuszonej skórze. Głęboko odżywia i przyspiesza regenerację uszkodzeń naskórka. Zapobiega powstawaniu zaczerwienień. Rozjaśnia prze-barwienia i wyrównuje koloryt.
5. OLEJEK LAWENDOWY -  intensywnie nawilża i delikatnie natłuszcza, nadając skórze aksamitną gładkość. Przyspiesza mikrokrążenie oraz regenerację naskórka. Zapobiega powstawaniu rozstępów, ujędrnia i napina.
6. OLEJEK ROZMARYNOWY - ma właściwości ściągające i normalizujące. Rozjaśnia blizny i przebarwienia. Skutecznie poprawia ukrwienie skóry.
7. OLEJEK NAGIETKOWY - głęboko nawilża i wygładza. Pozostawia na skórze ochronny film. Poprawia koloryt i wzmacnia naczynia krwionośne. Zmniejsza opuchliznę, obrzęki i widoczność blizn.
8. WITAMINA E - hamuje procesy starzenia się skóry, związane z niszczącym działaniem aktywnych form tlenu (wolne rodniki). Działa jak ''wymiatacz wolnych rodników'', których powstawanie jest w dużej mierze indukowane promieniowaniem UV.

Wydaje się, że produkt jest w 100% naturalny, ale nie jest tak do końca. Wszystkie wymienione wyżej super składniki są w dalszej części składu. Na początku króluje olej mineralny, który niestety naturalnym składnikiem nie jest. Mimo tego nie skreślam olejku, ponieważ ma w swoim składzie dużo wartościowych składników.

Jakie olejek ma działanie i co o nim sądzę?

Olejek pięknie pachnie i dobrze rozprowadza się na skórze. Stosowany regularnie niweluje szorstkość naskórka, dba o dobre nawilżenie i napięcie skóry co zapobiega powstawaniu rozstępów. To zauważyłam na pewno. Mam wrażenie, że delikatnie rozjaśnia blizny. Preparat zapobiega starzeniu się skóry, z racji zawartości olejku arganowego. Regularne masaże z jego zastosowaniem na pewno pomogą w zwalczaniu cellulitu. Nie wiem jak radzi sobie w przypadku zaczerwienienia, nierównomiernego kolorytu czy przebarwień posłonecznych, ponieważ nie mam z tym problemu.

Ja jestem zadowolona choć szkoda, że nie jest to w 100% kompozycja naturalnych składników. Olejek od Eveline to jednak prawdziwa bomba witaminowa dla skóry, więc warto po niego sięgnąć i wypróbować. 

Koszt opakowania nie jest wygórowany i na stronie iperfumy.pl znajdziecie go za niecałe 27 złotych (KLIK)

Znacie ten olejek? Stosujecie na ciało czy na twarz? Co o nim sądzicie?

środa, 21 września 2016

Hugo Boss - Ma Vie - zapach mijającego lata

Lato mija nieubłaganie, wielka szkoda... Mimo, że jesień to jedna z moich ulubionych pór roku, zawsze kiedy lato odchodzi czuję smutek, nostalgię. Zazwyczaj letni czas to taka beztroska, długie dni, ciepłe wieczory, spacery, wyjazdy. Nawet kiedy spędzamy wakacje w pracy to zawsze jest jakoś luźniej, przyjemniej. Z latem kojarzą mi się też zapachy - kwiatów zbieranych na łące, ziół w ogrodzie, owoców zrywanych prosto z drzew. Mam też swoje ulubione perfumy, typowo letnie, orzeźwiające, dodające energii na cały dzień. Co roku wybieram inny zapach. Specjalnie, po to by właśnie konkretne nuty zapachowe kojarzyły mi się z konkretnymi wakacjami, wyjazdami. W ponure jesienno-zimowe dni i na przednówku przypominam sobie ten zapach i przywołuję w pamięci letnie wspomnienia. W tym roku moim zapachem numer jeden na lato była woda perfumowana ze sklepu iperfumy.pl, a mianowicie Hugo Boss, perfumy o nazwie Ma Vie. Wybrałam ten zapach w ciemno, bo spodobała mi się kompozycja nut zapachowych zamknięta w buteleczce. Wybór okazał się bardzo trafiony!



Kompozycja nut zapachowych wody perfumowanej Ma Vie Hugo Boss

Nuty głowy

kaktus

Nuty serca

róża, frezja, jaśmin

Podstawa

cedr, nuty drzew
Jaki jest zapach perfum Ma Vie?
Woda perfumowana Ma Vie to zapach dla silnych i niezależnych kobiet. Delikatna i lekka esencja zainspirowana jest kruchością duszy. Zapach jest świeży ale intensywny, o nieskomplikowanym składzie. Niecodzienna kompozycja podkreśla kobiecość, wyraża osobowość. Jest wyjątkową i czarującą wizytówką codzienności i nowoczesności. Kaktus, róża i jaśmin idealnie trafią w twój gust i zapewnią, że nikt ci się nie oprze.
Hugo Boss Boss Ma Vie to woda perfumowana dla kobiet umieszczona w skromnym flakonie o różowym kolorze. Design doskonale nawiązuje do samego zapachu. Czarujące upojenie i prawdziwy dotyk kwiatów. Chwile błogości, które nie muszą się kończyć.

Perfumy Ma Vie wyróżniają się niecodziennym zapachem. Nie zlewają się w tłumie, otulają świeżością przez cały dzień. Nie są ulotne, a wręcz przeciwnie bardzo trwałe. W pierwszej chwili wyraźnie czuć nuty kaktusa, po chwili przebijają się kwiatowe nuty róży, frezji i jaśminu. Czuć je wyraźnie, nie są jednak mdłe, namolne, nudne. Po kilku godzinach zostają z nami nuty drzewne i cedr. Kocham takie połączenie kwiatów z nutami drzewnymi. To powoduje, że zapach długo się rozwija, jest nieoczywisty, bardzo interesujący.
Perfumy Ma Vie dostępne są w wielu różnych pojemnościach. Na iperfumy.pl możemy zaopatrzyć się w próbki o pojemności 1 i 5 ml a także kupić pełnowymiarowe opakowania o pojemności 30, 50, 75 ml. Dostępne są również mleczko do ciała, dezodorant w sprayu i żel pod prysznic. 

Ceny flakonów wahają się w zależności od pojemności. Moja buteleczka perfum Ma Vie o pojemności 30 ml to koszt 118,50 zł 

Jestem ciekawa czy wy również macie swoje ukochane zapachy na każdą porę roku. Napiszcie o nich w komentarzu, jestem ciekawa i chętnie wypróbuję coś nowego na jesień i zimę. 

wtorek, 13 września 2016

Olejek przeciw rozstępom w ciąży i podczas karmienia - domowy Elancyl - DIY

Wiele osób straszy kobiety, że ciąża zrujnuje ich ciało, że na pewno pojawią się okropne rozstępy i skóra nie będzie już wyglądała jak dawniej. Reklamy nawołują do stosowania drogich preparatów, które mają podziałać zbawiennie na skórę i zapobiec powstaniu rozstępów. Mamy wcierać drogie kremy tylko firmy X i Y, bo inne na pewno sobie z tym problemem nie poradzą. Ja jestem na końcówce ciąży i przez ten czas żaden rozstęp nawet nie próbował nawiedzić mojej skóry. Sekret braku rozstępów to tak naprawdę staranna codzienna pielęgnacja skóry poprzez jej masowanie, nawilżanie i natłuszczanie. Skóra, która jest dobrze nawilżona i elastyczna sama sobie poradzi z rozciąganiem. Oczywiście rozstępy to też sprawa genów i czasem bywa tak, że możemy sumiennie wcierać i masować a one i tak się pojawią.



Przez całą ciążę nie stosowałam żadnych drogich specyfików do ciała, a jedynie naturalne olejki i oliwki. Na początku ciąży była to oliwka HIPP, o której pisałam TU, potem był naturalny olejek przeciw rozstępom z firmy Diagnosis (zrecenzowany TU). Kolejne preparaty to naturalny balsam do ciała w formie musu, który zrobiłam sama i naturalne oleje z ECOSPA (olej ze słodkich migdałów, olej sezamowy). Kolejnym kosmetykiem, który stosowałam do ciała po kąpieli był olejek a'la Elancyl, o którym dziś napiszę szerzej.

Chciałabym wam pokazać jak samodzielnie wykonać taki preparat w postaci olejku do ciała, który działa bardzo nawilżająco i ujędrniająco. A jego głównym zadaniem jest przeciwdziałać powstawaniu rozstępów. 

Muszę zacząć od tego, że skład mojego olejku jest identyczny jak skład drogiego aptecznego olejku Elancyl. Jest to podobno bardzo dobry preparat przeciwdziałający powstawaniu rozstępów. Nie wiem, gdyż nigdy go nie stosowałam. Wiem to od koleżanek i z recenzji na blogach.


Elancyl apteczny i mój domowy różnią się tylko jednym składnikiem. Elancyl apteczny to kompozycja olejków, witaminy E i Caprylic/Capric Triglyceryde. Jest to substancja, która ułatwia poślizg kosmetykom. Żeby nie być gołosłowną wklejam zrzut ekranu ze strony Kosmopedia - świetnej internetowej bazy składników kosmetycznych.


Ja nie mam takiej substancji i nawet do głowy by mi nie przyszło jej szukać. Po co, skoro oleje same w sobie fajnie się rozprowadzają na skórze. 

Oryginalnego olejku Elancyl nigdy nie stosowałam, uważam, że jest za drogi ( za 150 ml musimy zapłacić od 50 zł wzwyż - wg ceneo.pl - KLIK). Zrobiłam sobie identyczny olejek za grosze i dziś pokażę wam jak to zrobić.

Zacznijmy jednak od składu. Jako, że nie używałam oryginalnego Elancylu nie dysponuję buteleczką ze składem. Zapożyczyłam zdjęcie z bloga Bogusi - pięknoiminimalizm.blogspot.com, na którym możecie przeczytać recenzję tego specyfiku. Link do recenzji - KLIK



Rozszyfrujmy skład:
  • Caprylic/Capric Triglyceryde opisałam już wyżej
  • Carthamus tinctorius seed oil to nic innego jak olej z nasion krokosza barwieńskiego
  • Oenothera biennis oil to olej z wiesiołka dwuletniego
  • Camelina sativa seed oil to lnicznik siewny inaczej zwany lnianką siewną
  • Olea europaea fruit oil to oliwa z oliwek
  • Tocopherol to witamina E
  • Tocopheryl acetate to witamina E w formie estru - octanu tokoferylu
Skład prosty więc samodzielnie można wykonać taki kosmetyk.

Olej z krokosza barwieńskiego ma następujące działanie:
  • Neutralizuje wolne rodniki - doskonale chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi
  • Zmniejsza foto wrażliwość skóry na poparzenia.
  • Stymuluje regenerację skóry.
  • Hamuje stany zapalne skóry, przyspiesza gojenie się ran, trądziku i łuszczycy.
  • Spłyca zmarszczki i nadaje skórze elastyczność, sprężystość i utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia.
  • Zastosowany na skórę głowy i włosy poprawia ich kondycję.
  • Poprawia mikro krążenie w skórze głowy, co skutkuje lepszym odżywieniem cebulek włosowych i symulacją wzrostu włosów.

O oleju z wiesiołka dwuletniego pisałam tutaj - KLIK

Olej z lnianki siewnej zwany jest też olejem rydzowym. Ma on następujące właściwości:
  • Olej ten ma właściwości odżywcze i pomaga przy schorzeniach skórnych takich jak egzema i łuszczyca.
  • Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe zawarte w oleju z lnianki siewnej pomagają w naprawie uszkodzonych komórek, dzięki temu skóra nabiera elastyczności. 
  • Olej polecany jest do skóry  dojrzałej i delikatnej. 
  • Ochrania mieszki włosowe - może być stosowany w produktach do pielęgnacji włosów. 
  • Ze względu na wysoka zawartość naturalnych tokoferoli jest bardzo skutecznym wymiataczem wolnych rodników i zaliczany do środków ''anti-aging'', 
  • Zwiększa barierową funkcje skóry, zmniejsza utratę wody przez naskórek oraz zwiększa elastyczność skóry. 

Oliwę z oliwek wszyscy znamy, ma ona następujące właściwości:
  • Oliwa z oliwek chroni skórę przed utratą wilgoci, ponieważ przywraca naturalną barierę lipidową naskórka. 
  • Wpływa kojąco na skórę podrażnioną, a także likwiduje szorstkość 
  • Wygładza skórę i działa przewiwstarzeniowo
  • Sprawdzi się w przypadku skóry dotkniętej alergią, atopowym zapaleniem skóry i łuszczycą.
  • Oliwa ma właściwości filtra słonecznego - anty UV

Łącząc te oleje otrzymujemy świetną bombę witaminową i doskonały kosmetyk do uelastyczniania i nawilżania skóry.

Wszystkie składniki potrzebne do wykonania olejku kupiłam w aptece Gemini. Można także poszukać w sklepach internetowych z półproduktami do produkcji kosmetyków. 

Na butelkę 250 ml użyłam następujących proporcji:

Olej z krokosza barwieńskiego 100 ml
Olej z wiesiołka dwuletniego 70 ml
Olej z lnianki siewnej 50 ml
Oliwa z oliwek 30 ml
witamina E

Nie znam proporcji jakie wykorzystał producent oryginalnego Elancylu, ale patrząc na skład widzę, że najwyżej jest olej z krokosza (jest go najwięcej, dlatego dałam go aż 100 ml), potem występuje olej z wiesołka (stąd u mnie mniejsza porcja, bo 70 ml) itd. Witaminy E wlałam 100 kropel czyli ok 3 ml ( 1 ml to ok 27 kropli). 

Mój domowy olejek a'la Elancyl jest gotowy i używam go od 2 miesięcy codziennie regularnie po wieczornej kąpieli. Skóra na brzuchu, pośladkach, biuście i udach jest fantastycznie nawilżona i bardzo jędrna. Nie ma mowy o jakichkolwiek rozstępach! 



Pewnie ciekawi was jeszcze koszt przygotowania takiego olejku. Sprawdzając ceny w aptece Gemini wygląda to następująco:
  • Olej z krokosza kupiłam firmy ETJA - KLIK za 7,79 (50 ml). Potrzebowałam 100 ml więc 2 butelki. Łączny koszt to 15,58 zł
  • Olej z wiesiołka kupiłam także firmy ETJA - KLIK za 11,59 (50 ml). Potrzebowałam 70 ml więc wyszło 1,5 butelki. Łączny koszt 16,23 zł
  • Olej z lnianki kupiłam spożywczy, także w Gemini za 11,69 za aż 250 ml. Do produkcji 1 butelki olejku zużyłam tylko 50 ml więc wydatek jest rzędu 2,34 zł
  • Oliwę z oliwek i witaminę E miałam w domu więc koszt był zerowy, ale gdybym miała wszystkie składniki zakupić w aptece Gemini to za butelkę oliwy extra vigin (500 ml) zapłaciłabym 25,79 zł (KLIK). Z tego zużyłabym tylko 30 ml więc doliczam koszt 1,55 zł
Łączny koszt przygotowania 250 ml butelki olejku to 35,70 zł, a pojemności 150 ml to 21,42 zł

Zobaczcie jaka to oszczędność! Butelka 150 ml aptecznego Elancylu to koszt od 50 zł wzwyż, w zależności od miejsca zakupu, a koszt mojego olejku o IDENTYCZNYM składzie to 21,42 za 150 ml. Dodatkowo zostają mi oleje z wiesiołka (30 ml), lnianki (200 ml) i oliwa z oliwek (aż 470 ml). Dzięki temu mogę przygotować kolejne olejki dokupując tylko olej z krokosza lub mieszając te, które mam. Czy to nie cudowne?

Stosuję go codziennie na biust, cały brzuch, pośladki, uda i czasem na ramiona. Olejek jak to olejek jest tłusty, ale warto odczekać chociaż 15 minut by jak najwięcej dobroczynnych składników się wchłonęło. Potem zakładam bawełnianą piżamę i idę spać. Skóra przez cały następny dzień jest miękka w dotyku, gładka i bardzo elastyczna. 

Zachęcam Was bardzo serdecznie do przygotowania samodzielnie takiego olejku. Koszt jest niewielki a działanie niesamowite! 

niedziela, 11 września 2016

Piękny wygląd i dobre samopoczucie na wyciągnięcie ręki.

Kredyt na mieszkanie, kredyt na samochód, kredyt na wakacje. Wszystko możliwe i dostępne praktycznie od ręki. Wystarczy dopełnić formalności i już można spełniać swoje marzenia. Oczywiście z rozsądkiem i na miarę własnych możliwości. A gdyby tak można było poprawić wygląd lub podreperować zdrowie na kredyt?


Źródło

W sieci i telewizji krąży wiele programów na temat korekty urody i poprawy stanu zdrowia. Czasem sama je oglądam, bo lubię popatrzeć jak lekarze za pomocą lasera, skalpela i innych narzędzi chirurgicznych odmieniają życie innych ludzi. Często zagubionych, onieśmielonych czy wręcz przytłoczonych własnym wyglądem i stanem zdrowia. Nieestetyczne żylaki, rozległe przebarwienia na najbardziej widocznych partiach ciała, czasem pamiątki po znacznej redukcji wagi ciała, oparzeniach czy wypadkach losowych. Życie płata figle, wiele osób zmieniłoby to czy tamto w swoim wyglądzie by odzyskać dawną pewność siebie i uśmiech. Marzą im się większe nosy, mniejsze uszy, gładsza cera, nogi bez żylaków, mniejszy i bardziej jędrny brzuch lub najzwyczajniej w świecie życie bez bólu w stawach czy kręgosłupie.

Zmiana w wyglądzie nie zawsze jest widzi mi się czy objawem trwonienia pieniędzy. Bardzo często w programach typu „Sekrety chirurgii”, „Życie bez wstydu” czy „Klinika urody” widzimy ludzi, którzy naprawdę są zagubieni, zawstydzeni tym jak wyglądają. Bardzo często maluje się na ich twarzach cierpienie i ból. Ich wygląd to często konsekwencje wypadku, wcześniejszego trybu życia (otyłość, ciężka fizyczna praca), wielu porodów czy choroby. Gdzie i kiedy zawinili że teraz muszą borykać się z problemami? Bolesne spojrzenia innych ludzi, wytykanie palcami, problemy ze znalezieniem pracy czy drugiej połowy, problemy z poruszaniem się – o tym najczęściej słyszymy w ich wypowiedziach.

Jest też druga grupa ludzi, którzy interesują się zmianą lub poprawą wyglądu. To osoby, które są świadome tego, że życie jest tylko jedno a czas nieuchronnie przemija. Chcą wykorzystać każdą chwilę, bawić się życiem i czerpać z niego garściami. Dlaczego więc mają żyć przepełnieni kompleksami, bo natura nie obdarzyła ich wymarzonym wyglądem? Dlaczego kobiety nie mają poczuć się bosko w swoim ciele, a mężczyźni bardziej męsko? O ile świat byłby piękniejszy a ludzie bardziej spełnieni, gdyby mogli bez problemu spełnić marzenia o idealnym wyglądzie. Marzenia są przecież po to, by je spełniać. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba umieć z tego w dobry sposób korzystać.

Programy telewizyjne, o których pisałam wyżej spełniają marzenia tylko niektórych. Najpierw trzeba wysłać SMS lub wypełnić formularz zgłoszeniowy. Potem jest wiele etapów rekrutacji, zdjęcia próbne i do programu dostają się tylko nieliczni. Czy to oznacza, że tylko wybrańcy mogą zmienić coś w swoim wyglądzie? Oczywiście, że nie! Medycyna rozwija się w bardzo szybkim tempie, postają coraz to nowsze metody poprawy wyglądu i podreperowania zdrowia. Jak grzyby po deszczu otwierają się nowe prywatne kliniki, które zajmują się korektą urody i zdrowia, i są gotowe nieść pomoc każdemu. Dostęp do nich jest coraz lepszy, ponieważ powstają nie tylko w dużych aglomeracjach ale także w coraz mniejszych miastach. Konkurencja wśród prywatnych klinik jest duża, a więc i jakość niesionych usług jest warta uwagi. Pacjenci mają do dyspozycji najczęściej jednoosobowe pokoje z klimatyzacją i telewizorem. Do dyspozycji przez całą dobę jest personel medyczny. Komfortowe warunki to także bezprzewodowy Internet i catering dostępny przez cały pobyt w klinice. Brzmi fantastycznie, prawda?



W takich placówkach można zmienić i poprawić praktycznie każdy element wyglądu, zaczynając od zębów (m.in. implanty zębowe, wybielanie zębów) poprzez twarz (usuwanie przebarwień, poprawa wyglądu nosa, uszu, korekta powiek itp.) i sferę intymną ( korekta budowy narządów, nietrzymanie moczu),  a kończąc na nogach i stopach ( żylaki, odleżyny). Krótkie terminy oczekiwania w kolejce, szybkie rezultaty, bardzo dobre warunki i przystępne ceny to obietnice wielu klinik urody. Wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie, a jednak wciąż statystyczny Polak nie decyduje się na żaden zabieg. W czym tkwi problem? Czyżby nie chcieli niczego zmieniać? Przecież praktycznie każdy z nas marzy o poprawie tej czy innej partii ciała. Tak już jest, że marzy nam się mniejszy nos, większe piersi, młoda cera po 50tce. Często jednak jedynym problemem nie jest brak odwagi czy uprzedzenia. Najczęściej problem tkwi w finansach!

Marzenia to jedno, ale kogo tak naprawdę stać, aby lekką ręką wyłożyć pieniądze na korektę nosa, uszu, leczenie otyłości czy chronicznych bólów w kręgosłupie? Zabiegi są drogie, a wielu z nas nie ma możliwości odkładania co miesiąc na konto oszczędnościowe znaczącej sumy pieniędzy. Mamy inne zobowiązania i tym sposobem marzenia o poprawie wyglądu, pozbyciu się defektów skórnych czy bólu w kręgosłupie musimy odkładać na wieczne kiedyś będzie mnie na to stać.

Czy rzeczywiście te marzenia nie spełnią się nigdy?

Są na szczęście kliniki, które wychodzą tym marzeniom naprzeciw, oferując rozłożenie kosztów leczenia na raty. Niby nic takiego, a jednak jak bardzo ułatwia to sprawę i przybliża potencjalnego pacjenta do wykonania wymarzonego zabiegu. Taka oferta płatności ratalnej otwiera przed szarym Kowalskim nieograniczone możliwości. Dużo łatwiej jest przecież co miesiąc spłacać pewną sumę pieniędzy i cieszyć się nowym wyglądem, niż pogrążać się w smutku i marzeniach, które wydają nam się nierealne, bo nie mamy w schowku całej sumy pieniędzy.

Zabiegi medyczne z możliwością rozłożenia płatności na raty oferuje m.in. sieć klinik Tourmedica (tourmedica.pl).

Czym jest Tourmedica?


To portal medyczny, który zajmuje się szeroko pojętą tematyką leczenia, turystyki zdrowotnej i połączenia wypoczynku z leczeniem. To nie tylko baza klinik urody, ale coś znacznie więcej! To strona, która skupia oferty polskich klinik, placówek medycznych, gabinetów lekarskich, ale także gabinetów kosmetycznych, ośrodków rehabilitacji i odnowy biologicznej. Na Tourmedica znajdziemy także oferty  hoteli, pensjonatów czy uzdrowisk. Wszystko po to, aby każdy zainteresowany poprawą wyglądu czy zdrowia miał w jednym miejscu wszystko to czego potrzebuje. Strona internetowa portalu jest bardzo dobrze skonstruowana. W przejrzysty sposób skategoryzowane są zabiegi medyczne. Możemy przejrzeć i zapoznać się z wieloma ofertami w kategoriach m.in.: stomatologia, chirurgia twarzowo-szczękowa, chirurgia plastyczna, medycyna estetyczna, laryngologia, okulistyka, kardiologia, urologia, leczenie niepłodności, onkologia, chirurgia ogólna, ginekologia estetyczna, ortopedia, bartatria (leczenie otyłości), rehabilitacji a także sanatoria i SPA. Serwis przeznaczony jest nie tylko dla osób polskojęzycznych. Strona funkcjonuje w czterech językach: polskim, angielskim, niemieckim i rosyjskim. Portal medyczny pomaga klientom z zagranicy zorganizować kompleksowo pobyt i leczenie w Polsce, zaczynając od rezerwacji biletów i hoteli poprzez indywidualny serwis, a kończąc na organizacji zabiegów.

Klienci korzystający z serwisu Tourmedica mogą zdecydować się na leczenie najbliżej swojego miejsca zamieszkania lub też wybrać klinikę, uzdrowisko czy pensjonat  w najdalszym krańcu Polski. Korzystanie z usług możemy opłacić gotówką lub zdecydować się na leczenie ratalne. Konsultanci portalu wychodzą naprzeciw klientom, którym zależy na poprawie zdrowia czy korekcie urody, oferując indywidualne podejście, łatwy i szybki kontakt, czytelne i przejrzyste oferty z podaniem cen i szczegółów odnośnie miejsca czy personelu medycznego w danej placówce. Decydując się na leczenie za gotówkę wszystko jest jasne, pytania mogą pojawić się odnośnie leczenia na raty.

Jak to dokładnie działa?

Płatność ratalna to specjalny program finansowania płatnych usług medycznych. Doradcy kliniki oferują atrakcyjne warunki finansowe, możliwość wyboru dowolnej placówki w Polsce, konkretnego lekarza i zabiegu. To sprawia, że praktycznie każda oferta leczenia i poprawy zdrowia może zostać kredytowana. Wystarczy na stronie tourmedica.pl wybrać spośród ponad 4000 zabiegów, interesujący nas konkretnie zabieg. Kontaktujemy się z doradcą portalu medycznego, który ustala z nami orientacyjny koszt leczenia. Następnie umówieni zostajemy na konsultację z wybranym lekarzem w konkretnej placówce. Wizyta jest konieczna, lekarz musi obejrzeć nasze niedoskonałości, porozmawiać o naszym stanie zdrowia i ocenić czy kwalifikujemy się do zabiegu. 




Na wizycie omawiana jest także ostateczna kwota operacji. Jeśli przejdziemy ten etap z sukcesem i zaakceptujemy koszty zabiegu możemy przejść do dalszego punktu. Po akceptacji kosztów leczenia otrzymujemy wniosek on-line. Wniosek należy dokładnie wypełnić i odesłać. Po wysłaniu w ciągu 15 minut następuje weryfikacja i powinniśmy otrzymać decyzję odnośnie udzielonego nam kredytu. Jeśli kredyt zostanie nam przyznany, umawiamy się poprzez konsultanta portalu tourmedica.pl na dokładny termin zabiegu w wybranej placówce. Tourmedica przekazuje środki finansowe na konto wybranej kliniki czy uzdrowiska, a spłata ratalna następuje według ustalonego wcześniej harmonogramu. Proste prawda?




Co ważne decydując się na taką ścieżkę finansowania nie ponosimy żadnych wstępnych opłat i nie wpłacamy żadnych zaliczek za rezerwację terminu zabiegu itp. Jednym kredytem możemy objąć kilka zabiegów dla siebie lub podzielić zabiegi na kilku członków rodziny. Jest też możliwość sfinansowania części zabiegu z zaoszczędzonych środków własnych, a w części z udzielonego nam kredytu. Wszystko zależy od naszych potrzeb i możliwości finansowych. To co jeszcze na pewno zaciekawi zainteresowanych, to elastyczny harmonogram spłat. Raty w Tourmedica możemy rozdzielić na kilka lub nawet kilkadziesiąt rat (np. 3,6,12, 24 lub nawet 48 rat).

Brzmi ciekawie prawda? Jak więc wybrać zabieg?

Wchodząc na stronę portalu medycznego wszystko jest jasno i czytelnie opisane. Zabieg lub operację możemy wyszukać przeglądając po kolei zakładki lub też wpisać konkretną nazwę w wyszukiwarkę na stronie.




Przypuśćmy, że interesuje nas leczenie otyłości. Wybieramy to zagadnienie z zakładki „Zabiegi i operacje”. Następnie możemy wybrać rodzaj zabiegu. W tym przypadku będą to:

  • ·         leczenie otyłości
  •           chirurgiczne leczenie otyłości
  •           plikacja żołądka
  •           powtórna operacja bariatryczna
  •           zabieg usunięcia regulowanej opaski żołądkowej
  •           założenie regulowanej opaski żołądkowej chirurgicznie
Decydujemy się na zabieg, który nas najbardziej interesuje np. „chirurgiczne leczenie otyłości”. Musimy wybrać także miasto. To znacznie ułatwia wyszukiwanie placówki w niedalekiej odległości od naszego miejsca zamieszkania. Nie ma potrzeby jechać do oddalonej miejscowości i płacić dodatkowo za koszty dojazdu. Możemy leczyć się nieopodal. Chirurgiczne leczenie otyłości najbliżej mojego miejsca zamieszkania jest w Sopocie. Wybieram więc to miasto i mogę zapoznać się ze szczegółami. W moim przypadku pojawiła się jedna klinika – Centrum Zdrowia i Urody Orchid. Na stronie mogę zapoznać się ze szczegółami dotyczącymi placówki, obejrzeć zdjęcia sal dla chorych, sali operacyjnej i pozostałych pomieszczeń. Placówka z Sopotu to nowoczesne miejsce, które oferuje bogaty zakres konsultacji i zabiegów z dziedziny chirurgii plastycznej, medycyny estetycznej oraz dermatologii, urologii, gastrologii i chirurgii ogólnej. Jest to tzw. szpital jednego dnia, co oznacza, że pacjent może wrócić do domu już po kilku godzinach od zabiegu. Dla tych osób, które wolą pozostać w placówce dłużej przygotowane są luksusowe pokoje z dostępem do telewizora, bezprzewodowego Internetu oraz kardiomonitora. Nad zdrowiem i dobrym samopoczuciem czuwają przez całą dobę lekarze i pielęgniarki. Pacjenci w sopockiej klinice mają dostęp do całodniowego wyżywienia w postaci cateringu. Klinika ma także swoje laboratorium, w którym wykonuje na bieżąco badania diagnostyczne. Ułatwia to znacznie pracę personelowi kliniki. Jest to miejsce nowoczesne i wyposażone w sprzęt najwyższej jakości. Co ważne leczyć możemy się tu zarówno za gotówkę jak i na raty. W tym pomoże nam wspomniana wyżej Tourmedica.pl.

A jakie są koszty leczenia otyłości?

Na stronie Tourmedica.pl w wybranej przez nas ofercie widnieje zakładka Cennik. Tu wszystko jest dokładnie opisane. Każdy zabieg czy konsultacja ma swoją konkretną cenę lub widełki cenowe. Wszystko zależy od stopnia skomplikowania operacji lub problemu z jakim przychodzimy do kliniki. I tak omawiane leczenie otyłości w placówce w Sopocie to koszt od 6800 do 15000 złotych. Wszystko w zależności od zastosowanej metody.

Na stronie Tourmedica.pl wybór placówek jest ogromny. Jeśli z jakichś względów nie chcemy decydować się na podjęcie leczenia najbliżej miejsca naszego zamieszkania, możemy porównać ofertę klinik o podobnym zakresie usług w innych miastach. Wszystko jest bardzo jasno i przejrzyście opisane i na pewno nie będziemy mieli kłopotu ze swobodnym poruszaniem się po stronie.

Warto zaufać specjalistom i skorzystać z usług portalu medycznego tourmedica.pl niż na własną rękę przeszukiwać Internet w poszukiwaniu idealnej oferty poprawy zdrowia czy urody. Portal to ogromne źródło wiedzy uporządkowanej w kategorie i zakładki dla lepszego poruszania się po stronie. Konsultanci strony na pewno udzielą nam szczegółowych informacji i pomogą znaleźć zabieg czy uzdrowisko na miarę naszych możliwości. Warto pamiętać także o możliwości rozłożenia leczenia na raty i spełnić marzenia o idealnym wyglądzie lub lepszym samopoczuciu już teraz niż odkładać plany na wieczne nigdy.

wtorek, 6 września 2016

Sesja ciążowa czy warto?

Kocham zdjęcia! Czy to robione komórką czy profesjonalnym aparatem. Niosą za sobą wspomnienia, pewną historię, są bezcenną pamiątką. Warto kolekcjonować zdjęcia, by potem po wielu latach móc powrócić myślami do pewnych sytuacji i historii życiowych. 

Kiedy zaszłam w ciążę od razu wiedziałam, że chcę uwiecznić ten piękny czas na zdjęciach. Bez różnicy czy przytyłabym 10 czy 30 kilo. Zdjęcia to zdjęcia i warto mieć do czego wracać, nawet jeśli przez ten czas nie wyglądało się jak z wybiegu. Rozumiem jednak, że część osób właśnie ze względu na samopoczucie i niekorzystny wygląd w ciąży nie decyduje się na takie sesje. 

Dziś chciałabym opisać wam czym warto się kierować myśląc o sesji ciążowej, w którym miesiącu wykonać zdjęcia i jak się przygotować do sesji.

25 tydzień ciąży


Wybór fotografa

To pierwsze pytanie, które przyszło mi na myśl. Wybrać profesjonalistę, który zajmuje się takimi sesjami na co dzień i ma w tej dziedzinie doświadczenie czy poprosić znajomą osobą by pstryknęła kilka zdjęć? Moje zdanie jest takie, że warto zainwestować więcej pieniędzy i mieć piękne fotografie na długie lata, niż poprosić znajomych by zwykłą "małpką" pstryknęli kilka ujęć. Przede wszystkim dlatego, że ciąża to czas ulotny, trwa jedynie 9 miesięcy i może się już nigdy nie powtórzyć. Nie wiemy przecież czy będzie nam dane posiadać więcej dzieci. Poza tym zdjęcia są po to, by pokazać je rodzinie, znajomym, mężowi, dziecku i naprawdę warto by były dobrej jakości. Przyjemniej ogląda się coś co jest naprawdę dobrze zrobione niż byle jak, byle tylko było. 

Ile to kosztuje?

No właśnie! Tu rozbieżność cenowa jest ogromna. Na Facebooku i w wyszukiwarce internetowej można znaleźć wielu fotografów, którzy zrobią nam zdjęcia ciążowe w plenerze bądź studio. Ceny wahają się od 100 zł do 2000 zł. Wszystko zależy czy dana osoba jest początkująca czy nie, czy ma już swoje studio i profesjonalny sprzęt czy dopiero stawia pierwsze kroki. Wiele zależy też od pomysłu, tego czy fotograf dysponuje swoim własnym studio czy wynajmuje je, czy udostępnia nam gadżety i stroje czy musimy zadbać o wszystko we własnym zakresie. Czasem zdarza się też tak, że początkujący fotograf chcąc zbudować swoje portfolio, wykonuje dobre zdjęcia za darmo lub jedynie za symboliczną kwotę. 

Warto przed podjęciem decyzji dopytać ile zdjęć wchodzi w pakiet, czy są poddane obróbce czy po prostu zrzucone z aparatu na płytę i tak nam oddane. Naprawdę warto przeliczyć koszt na jedno zdjęcie by mieć porównanie. Ja szukając fotografa znalazłam studio w Łodzi, które zrealizowałoby szalony pomysł na sesję ciążową w stylu PRL. W studio było wszystko co potrzebne do takiej sesji - pralka Frania, stolnica, stare radio i inny sprzęt i ubrania z tamtego okresu. Cóż z tego skoro otrzymałam odpowiedź, że jedno zdjęcie kosztuje 80 zł a realizują sesje od 5 zdjęć. Czyli miałabym jedynie 5 zdjęć za 400 zł, nie mówiąc o większej ilości fotografii i kosztach dojazdu do Łodzi.  Drogo! 


28 tydzień ciąży

Studio czy plener?

Z początku bardzo zależało mi na zdjęciach w plenerze. Marzyłam o jakimś nietypowym miejscu, może dzikiej plaży, rozwianych włosach i pięknej sukience. Potem zmieniłam zdanie, bo doszłam do wniosku, że w studio można o wiele więcej. W plenerze, żeby nie było nudno, trzeba się przemieszczać, co w ciąży bywa uciążliwe. Poza tym pogoda bywa zmienna, a sami wiecie jakie mamy lato tego lata. Decydując się na plener warto mieć kilka pomysłów np. plaża, park, ruiny albo łąka czy polana. Można pomyśleć o sesji w danym klimacie np zabrać gadżety i zrobić zdjęcia w stylu piknikowym, w zbożu lub lawendzie. W studio można wykonać piękne akty ciążowe na ciemnym tle lub piękne słodkie zdjęcia w pastelowym klimacie.

Z mężem/ partnerem czy solo?

Wyznaję zasadę - NIC NA SIŁĘ. Jeśli wasz mąż czy partner świetnie czują się przed obiektywem zabierzcie go ze sobą i razem wymyślcie scenariusz sesji. Wymyślcie stroje, pozy, miejsca na sesję. Razem będziecie się świetnie bawić. Jeśli natomiast wasza druga połówka nie czuje się dobrze przed obiektywem to nie zmuszajcie jej. Nie ma nic gorszego niż mina cierpiętnika na zdjęciach. Po co macie psuć humor sobie i innym ciągnąc opornego partnera na sesję. On nie będzie się dobrze czuł, wy będziecie zdenerwowane i cała sesja będzie bardziej przymusem niż dobrą zabawą. Nie wszyscy mężczyźni rozumieją sens wykonywania takich zdjęć, ale chyba zawsze efekty takiej sesji są dla nich bardzo pozytywne. 



W którym miesiącu wykonać sesję?

Wielu fotografów zaleca by na zdjęcia przyjść w 7-8 miesiącu. Uważam, że to dobry czas, ale bardziej skłaniałabym się na koniec 7, początek 8 miesiąca, niż na środek czy koniec 8. Przede wszystkim warto by brzuszek był już dobrze widoczny. To w końcu on ma grać główną rolę na zdjęciach. Nie warto zwlekać ze zdjęciami zbyt długo, ponieważ im bliżej rozwiązania tym jest ciężej, gorzej się czujemy i niestety nie mamy już ochoty na takie atrakcje. Poza tym może się okazać, że najzwyczajniej w świecie nie zdążymy zrobić zdjęć, bo dziecko pospieszy się na świat. 

Ja miałam 3 sesje ciążowe, ale wyszły one zupełnie przypadkiem. Byłam zdecydowana na jedną, główną w 33 tygodniu ciąży, ale po drodze nadarzyła się okazja na zdjęcia więc skorzystałam. Pierwsze zdjęcia wykonałam w 25 tygodniu kiedy brzuch w ogóle nie był  jeszcze widoczny. Bardzo żałowałam, bo plan sesji był świetny - sesja buduarowa, na łóżku z przepięknymi gadżetami. Druga sesja wyszła bardzo spontanicznie w 28 tygodniu podczas II Festiwlau Kobiecości w Gdyni (pisałam o tym tutaj). Trzecia  - główna odbyła się w studio w Gdańsku, w klimacie lekkim, pastelowym, dziewczęcym. Ze wszystkich zdjęć jestem bardzo zadowolona, tworzą one swojego rodzaju historię rosnącego brzuszka.

33 tydzień ciąży

Jak się przygotować do sesji?

Przede wszystkim ma być to dobra zabawa i tak trzeba potraktować sesję ciążową. Warto ustalić wcześniej z fotografem co powinnyście zabrać ze sobą. Nie wszyscy przecież mają w studio ubrania i gadżety. Wybierając się na zdjęcia warto zabrać ze sobą jasne jednolite stroje - sukienki, zwiewne kawałki materiałów, ciekawe dodatki. Wzorzyste ubrania źle wyglądają na takich zdjęciach, odciągają uwagę od głównego bohatera jakim jest brzuch. Zbyt jaskrawe czy czarne rzeczy to także nie najlepszy pomysł (czarny pomniejsza brzuch). Jeśli decydujecie się na akty warto zadbać o ładną bieliznę - by wykorzystać jej elementy na zdjęciach. Bywa też tak, że fotograf ma konkretną wizję waszej sesji - warto więc z nim ustalić w co macie się zaopatrzyć, co kupić czy czego unikać.

Bardzo istotny jest też makijaż, fryzura i manicure na sesji. Jeśli za coś płacimy przygotujmy się w 100% dobrze. Nie namawiam absolutnie do trwonienia pieniędzy na fryzjera czy makijaż, bo możemy przygotować się do sesji w domu. Ja idąc na sesję zainwestowałam we fryzjera, ponieważ sama nie umiałabym wykonać takiej fryzury. O makijaż i paznokcie zadbałam sama w domu.  

To chyba tyle w tym temacie, jeśli macie pytania - piszcie. Jestem na świeżo w tej kwestii, mogę coś doradzić czy podpowiedzieć. 

Napiszcie w komentarzach jak wy postrzegacie sesje ciążowe, uważacie że to fajna pamiątka czy zbędny wydatek?

Zdjęcia wykonali:
Aleksandra Siatecka Fotografia
Adam Małecki - Małeckiart
Małgorzata Michalak - gosiamichalak.com